Nareszcie jestem…

Długo mi to zajęło, ale wreszcie, nareszcie jestem. Mogłabym napisać, że walczyłam 

z życiowymi przeciwnościami, złośliwością rzeczy martwych, smokami, leniem…

ale prawda jest taka, że najbardziej i najzacieklej walczyłam ze sobą.

Skoro jestem, to najwyraźniej oznacza, że wygrałam…, ofiar w ludziach nie było…

Jestem więc, pełną nieokiełznanej fantazji pisarką romansów

o mężczyznach i między mężczyznami, ale nie tylko dla mężczyzn…

To znacznie, znacznie więcej niż zwykłe romanse, to opowiadania

o tym wszystkim czego pragniemy dla siebie…

 


 
 
 
 

2 thoughts on “Nareszcie jestem…

    • Dziękuję, wstawię go. Może dzięki temu, kolejna osoba która tu zawędruje, skupi się na treści a nie na ortografi i interpunkcji. Wypada mi więc tylko podziękować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s